Smutna prawda jest taka, że w większości nowych aut (choć jeszcze nie we wszystkich) w bagażniku nie znajdziesz już koła zapasowego. Zamiast niego producent zostawi Ci puszkę pianki i mały kompresor, które mogą dosłownie uratować Twoją dalszą podróż.

Co zrobić w pierwszej chwili po przebiciu i jak w ogóle działa zestaw naprawczy (plus kiedy bywa bezużyteczny)? Czas to sprawdzić.

Co zrobić, gdy przebijesz oponę, ale w Twoim aucie nie ma koła zapasowego?

Gdy poczujesz przebicie albo zobaczysz sygnał spadku ciśnienia - najpierw opanuj swoje auto. Trzymaj kierownicę oburącz i łagodnie zdejmij nogę z gazu (unikając przy tym gwałtownego hamowania i ostrych manewrów). Dalej zjedź w bezpieczne miejsce, włącz światła awaryjne, załóż kamizelkę i ustaw trójkąt ostrzegawczy.

Dopiero gdy stoisz bezpiecznie - możesz przejść dalej i dokonać oceny uszkodzenia oraz wybrać środki zaradcze, w tym: sięgnąć po zestaw naprawczy, zorganizować dowiezienie i montaż koła albo wezwać pomoc drogową. Jednak pamiętaj, że na zwykłej oponie (kompletnie bez ciśnienia) nie należy jechać ani metra dalej, bo doprowadzisz do całkowitego jej zniszczenia, a nawet - uszkodzenia obręczy czy elementów zawieszenia.

Jak używać zestawu naprawczego do opon (a kiedy on nie zadziała)? Instrukcja - krok po kroku.

Na typowy zestaw składa się pianka uszczelniająca (w pojemniku) plus kompresor 12V (zasilany np. z gniazda zapalniczki). Czasami zdarzają się też zestawy do kołkowania, czyli naprawy sznurkiem wciskanym w przebicie. Pianka owszem - sprawdza się jako szybkie rozwiązanie awaryjne, ale ma też swoje granice - o nich za chwilę.

Samo użycie zestawu idzie tak:

  1. Ustaw auto na prostej, twardej powierzchni, najlepiej z przebiciem obróconym ku górze.
  2. Zlokalizuj uszkodzenie bez zdejmowania koła i sprawdź, czy to drobne przebicie bieżnika.
  3. Oczyść wentyl i mocno wstrząśnij pojemnikiem z uszczelniaczem.
  4. Podłącz wężyk do wentyla oraz do gniazda 12V.
  5. Wstrzyknij piankę i napompuj oponę kompresorem do właściwego ciśnienia.
  6. Rusz powoli i przejedź kilka kilometrów, aby pianka równo rozłożyła się w oponie.
  7. Od razu jedź do wulkanizacji.

Taki zestaw naprawczy radzi sobie wyłącznie z drobnymi przebiciami bieżnika (czyli takimi o średnicy do kilku milimetrów). Jednakże jest zupełnie bezradny przy rozerwanym boku opony, dużym cięciu, uszkodzonej feldze czy oponie zniszczonej po jeździe bez ciśnienia.

Zimą jego skuteczność jest jeszcze bardziej ograniczona z uwagi na słabsze rozprowadzanie się substancji wewnątrz opony. Zaś po użyciu uszczelniacza - opona nadaje się już tylko do wymiany - z uwagi na to, że pianka zanieczyszcza jej wnętrze i uniemożliwia porządną wulkanizację.

Kiedy warto wezwać pomoc drogową lub skorzystać z assistance?

“Kombinowanie” z zestawem nie ma sensu - szczególnie, gdy przychodzi Ci się zmierzyć z poważnym uszkodzeniem, którego po prostu tym sposobem nie da się efektywnie naprawić. Wówczas zdecydowanie lepiej zadzwonić po pomoc drogową i skorzystać z profesjonalnego wsparcia w transporcie auta, np. do wulkanizatora.

P.S. Wielu kierowców ma też assistance z polisy - i warto z niego korzystać. Pamiętaj jednak, że bez odpowiedniego pakietu bywa on czasochłonny i nie zawsze pokrywa cały koszt.

Zostałeś z przebitą oponą i w dodatku - bez koła zapasowego?

Pomagamy w takich okolicznościach - i to bez względu na rodzaj przewożonego auta. Z powodzeniem holujemy lawetą samochody osobowe, w tym napędzane dieslem, elektryki, LPG i nie tylko (z manualnymi i automatycznymi skrzyniami biegów). Po wycenę i zamówienie - zapraszamy od razu do kontaktu.