Różowa lub zielona plama pod autem rzadko wygląda groźnie, ale to właśnie jej ubytek potrafi owocować przegrzaniem, a w skrajnych przypadkach - doprowadzić nawet do zatarcia silnika. Co zrobić, gdy zobaczysz niepokojące sygnały?
Poznaj funkcje układu chłodzenia, dowiedz się, jak poznasz wyciek (plus jakie są jego przyczyny), a przede wszystkim - jak działać, aby w miarę bezpiecznie dojechać do celu podróży.
Za co w samochodzie odpowiada układ chłodzenia i płyn chłodniczy?
Jego zadanie to po prostu utrzymać silnik w odpowiedniej temperaturze pracy - jednocześnie odbierając nadmiar generowanego ciepła. Tę rolę przejmuje między innymi płyn chłodniczy, który porusza się w tzw. obiegu zamkniętym (przez chłodnicę, kanały w bloku i głowicy oraz nagrzewnicę). Gdy zaczyna go ubywać - zaczynają się problemy z zachowaniem odpowiedniej temperatury.
Co się dzieje, gdy dochodzi do wycieku płynu chłodniczego? Lista objawów.
Najczęściej masz wówczas do czynienia z takimi symptomami, jak:
- kolorowe plamy pod autem (np. różowe, zielone lub żółte - w zależności od rodzaju płynu),
- spadek poziomu w zbiorniczku wyrównawczym (co wymusza częstsze dolewki),
- para lub mgła wydobywająca się spod maski,
- rosnąca albo nawet skacząca temperatura (widoczna na wskaźniku wewnątrz auta),
- słabe ogrzewanie kabiny,
- parujące szyby,
- zapalona lampka temperatury.
A jeżeli z wydechu wydobywa się gęsty biały dym, zaś pod korkiem wlewu oleju widać charakterystyczny płyn o konsystencji majonezu - to prawdopodobnie znak, że płyn wycieka do wewnątrz i miesza się z olejem.
Przyczyny i lokalizacje awarii. Jak znaleźć wyciek płynu chłodniczego?
Najłatwiejsze do namierzenia są oczywiście wycieki na zewnątrz. Zwykle zdradza je wilgoć oraz biały lub różowy osad w miejscu nieszczelności. Elementami, które w takich sytuacjach “puszczają” najczęściej, są zatem:
- Chłodnica - zwykle wskutek korozji albo uderzenia kamieniem. Najczęściej przecieka w dolnej części lub na łączeniu rdzenia ze zbiornikiem bocznym.
- Węże, opaski i obudowa termostatu - mogą być sparciałe, przetarte, poluzowane lub pęknięte. To jedna z częstszych, a zarazem tańszych w naprawie przyczyn wycieków.
- Pompa wody - skutkuje wyciekiem płynu chłodniczego z otworu kontrolnego, spod uszczelki lub śrub mocujących.
- Zbiorniczek wyrównawczy i korek ciśnieniowy - pęknięty, zużyta uszczelka lub niesprawny zawór powodują utratę ciśnienia i w rezultacie - wyrzucanie płynu.
- Nagrzewnica - ta z kolei potrafi przeciekać do wnętrza kabiny, co poznasz między innymi po wilgoci na podłodze, parowaniu szyb i słodkawym zapachu.
Bywa jednak, że płynu wyraźnie ubywa, a pod autem nie widać ani kropli. Wtedy przyczyna jest zwykle wewnętrzna. Najczęściej to uszkodzona uszczelka pod głowicą, gdy płyn przedostaje się do cylindrów lub do kanałów olejowych. Aby cokolwiek zlokalizować - zacznij od oględzin komory silnika i podwozia (zwłaszcza po krótkiej jeździe).
Szukaj wilgoci oraz białego lub różowego osadu przy chłodnicy, wężach i obudowie termostatu. Przy trudniejszych przypadkach warsztat sięga po tzw. próbę ciśnieniową układu chłodzenia albo dodaje barwnik UV, który wykrywa nawet drobne nieszczelności.
Co zrobić? Czy można jechać dalej, gdy doszło do takiego ubytku chłodziwa?
Gdy wskaźnik idzie w górę, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu. A jeśli temperatura jest już skrajna albo słychać niepokojące dźwięki - natychmiast wyłącz silnik. Układ jest pod ciśnieniem, dlatego pod żadnym pozorem nie odkręcaj korka od zbiorniczka na płyn.
Poczekaj, aż silnik ostygnie i dopiero wtedy sprawdź poziom płynu oraz poszukaj śladów wycieku. Jeśli nie masz wyjścia i musisz dojechać do warsztatu - uzupełnij układ i jedź, ale… bardzo spokojnie (cały czas mając na oku wskaźnik temperatury). Przy poważnym ubytku albo gdy temperatura wciąż skacze, odpuść jazdę i wezwij lawetę.
Temperatura skacze, a płyn ucieka szybciej, niż zdążysz dolać?
W takich okolicznościach nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić po fachowców z pomocy drogowej, którzy pomogą Ci bezpiecznie (i bez dodatkowych strat w sprzęcie) przewieźć Twoje auto. Osobowe, dostawcze, ciężarowe, busy, autobusy i wiele więcej. Na benzynę, gaz, ropę, elektryki czy hybrydy. Automaty i manuale. Nie ma dla nas znaczenia, bo na lawetach przewozimy prawie wszystko!
