Jeden z niewielu elementów, który raczej nie uprzedza o swoim końcu. W praktyce silnik potrafi nagle zgasnąć w ruchu albo na przykład – odmówić odpalenia pod domem. Z czym masz wówczas do czynienia i jak sobie z tym poradzić?

Przeznaczenie i zasady działania pompy paliwa. Sprawdź powody awarii oraz sposoby na to, co począć, gdy np. padnie w trasie.

Czym jest i jak działa pompa paliwa? Dlaczego może się psuć i jak o nią dbać?

Zadanie pompy paliwa polega na nieprzerwanym dostarczaniu benzyny lub oleju napędowego pod odpowiednim ciśnieniem – prosto do silnika. Najczęściej spotykanym typem pomp są elektryczne wewnątrzzbiornikowe, które zanurzają się w paliwie. Rzadziej trafisz na pompę liniową. Natomiast przy dieslu dochodzi do tego osobny, znacznie droższy podzespół, jakim jest wysokociśnieniowa pompa wtryskowa. Jest to element z kategorii tych trwalszych, gdzie do wymian dochodzi raczej rzadko – co 200 000, a czasami i 400 000 km.

Na pierwszym miejscu powodów, dlaczego mimo wszystko może “paść” stoi jazda na rezerwie. Bowiem pompa chłodzi się i smaruje paliwem. Dlatego, przy niemal pustym baku – jest zmuszona pracować “na gorąco” i “na sucho”, a to drastycznie skraca jej życie.

Innymi przyczynami są tankowanie kiepskiej jakości lub zanieczyszczonego paliwa, zaniedbany filtr (zmuszający urządzenie do cięższej pracy), korozja i osad w starym zbiorniku zasysany prosto do środka, wiek i przebieg oraz usterki elektryczne (styki, bezpieczniki, uziemienie). Jeżeli zaopiekujesz się każdym z tych obszarów – istnieją raczej małe szanse, że odmówi Ci posłuszeństwa.

Jak poznać, że mogło dojść do jej uszkodzenia? Objawy.

Zaliczamy do nich na przykład:

  • ciężki i wydłużony rozruch,
  • silnik, który nie odpala albo gaśnie zaraz po uruchomieniu,
  • gaśnięcie na biegu jałowym i na światłach,
  • szarpanie i dławienie przy przyspieszaniu oraz spadek mocy,
  • piszczenie lub wycie dobiegające ze zbiornika,
  • wzrost spalania, czasem czarny dym i kontrolka check engine.

Jak więc widzisz – awaria pompy często daje mylące sygnały, które łatwo powiązać z innymi usterkami. Aby upewnić się, że winna jest właśnie ona – zacznij od nasłuchu. Zaraz po przekręceniu kluczyka, ale jeszcze przed startem, sprawna pompa cichutko buczy przez chwilę. Brak tego dźwięku to sygnał ostrzegawczy. Potem sprawdź przekaźnik pompy paliwa (gdy padnie, to nie odpali w ogóle). Zajrzyj też do filtra paliwa – zatkany potrafi dawać dokładnie te same objawy co zmęczona pompa.

W dieslu oprócz pompy zasilającej pracuje też wysokociśnieniowa pompa wtryskowa (tłocząca paliwo pod ekstremalnym ciśnieniem). Ją niszczą te same czynniki, czyli kiepskie paliwo, zaniedbane filtry, powietrze zasysane przy jeździe na rezerwie. Jednak skutki bywają bardziej dotkliwe.

Co zrobić, gdy pompa paliwa „padła” w trasie? Czy da się jechać z uszkodzoną pompą?

Zacznij od bezpieczeństwa, spokojnie zjedź na pobocze i zatrzymaj pojazd (pamiętając, że gdy silnik gaśnie w ruchu, tracisz wspomaganie hamulców i kierownicy). Dalej, zamiast “zamęczać” rozrusznik, zadzwoń po pomoc drogową i opisz objawy. Transport na lawecie jest tu rozsądniejszy niż naprawa na tzw. kolanie.

Wyjątek stanowi sytuacja, gdy podejrzewasz jedynie przegrzanie pompy (spowodowane np. jazdą na rezerwie). Wówczas samo dolanie paliwa czasami pozwoli Ci pokonać krótki dystans.

Jednak stanowczo odradzamy Ci poruszać się z uszkodzoną pompą. Głównie dlatego, że absolutnie w każdej chwili grozi Ci unieruchomienie – i to często w najmniej wygodnym miejscu. Zaś dalsza jazda ze zbyt niskim ciśnieniem paliwa tylko pogłębia uszkodzenia i podbija koszt przyszłej naprawy samochodu.

Auto stanęło, a pompa odmówiła posłuszeństwa?

W takich sytuacjach zdecydowanie lepiej skorzystać z fachowej pomocy, która bezpiecznie przyjedzie, zabezpieczy, a następnie przewiezie Twój pojazd np. do wskazanego warsztatu. Jakby co – służymy wsparciem!