Pomarańczowa ikona na desce rozdzielczej to początek zdarzeń, które mogą (ale nie muszą) skończyć się zniszczoną turbiną albo zatartym silnikiem. Jak zareagować, aby do tego nie dopuścić?
Sprawdź, czym jest DPF i jak się z nim obchodzić, aby nie dokładać sobie dodatkowych problemów i kosztów związanych z eksploatacją Twojego auta.
Czym i jaką funkcję w samochodach pełni filtr DPF?
Filtr cząstek stałych (czyli “znany” DPF, a u części producentów oznaczany jako FAP) jest elementem układu wydechowego diesla. Wychwytuje powstające przy spalaniu oleju napędowego – sadzę i popiół, a tym sposobem ogranicza emisję szkodliwych cząstek. To właśnie między innymi dzięki niemu nowoczesne diesle spełniają normy.
Jednak DPF, jak każda część eksploatacyjna, z czasem też się zużywa (w tym przypadku chodzi o zapełnianie popiołem, którego nie da się już wypalić poprzez jazdę).
Po czym poznać, że DPF jest zapchany? Lista typowych objawów.
Zapchany albo mocno zanieczyszczony filtr zwykle daje o sobie znać za pomocą takich sygnałów, jak:
- spadek mocy i uczucie, że silnik się „dusi”,
- wzrost spalania,
- przechodzenie w tryb awaryjny,
- głośniejsza praca wydechu,
- podnoszący się poziom oleju,
- wydobywanie się śmierdzących spalin.
Owszem, z komputera diagnostycznego da się wyczytać kilka informacji, jednak warto pamiętać, że uszkodzony czujnik potrafi zgłaszać zapchanie, którego de facto nie ma. Stąd przed demontażem DPF – warto najpierw sprawdzić sam czujnik.
Ważne jest też to, co “mówi” sama kontrolka. Gdy zapala się na stałe – filtr jest zapełniony zwykle w około 50 – 65% i auto prosi Cię o jazdę regeneracyjną. Gdy zapełnienie sięga 75 – 80%, kontrolka zaczyna migać i dołącza do niej tzw. check engine. Wtedy zwykle wchodzi tryb awaryjny, który stanowi mechanizm ochronny, a zarazem sygnał, że pora udać się do serwisu.
Potencjalne skutki i konsekwencje jazdy autem z zapchanym DPFem. Czym to grozi?
Największy kłopot z zapchanym filtrem DPF polega na tym, że rzadko psuje się sam. Zazwyczaj tworzy wysokie ciśnienie wsteczne spalin, które z kolei uruchamia całą falę problemów (np. obrywa turbosprężarka, zawór EGR i wtryskiwacze, a rozcieńczony paliwem olej prowadzi do zatarcia silnika).
To, ile jeszcze przejedziesz, zależy od stopnia zapchania. Mianowicie, przy zaawansowanym zatkaniu, z dymem i stałym trybem awaryjnym, mowa o jakichś 20 – 50 km. Przy łagodnych objawach bywa, że dasz radę pojechać i 300 km.
Co zrobić, gdy doszło do jego zapchania lub zanieczyszczenia?
Kolejność przedstawia się następująco:
- jazda regeneracyjna trasą*, jeśli objawy są jeszcze łagodne,
- wymuszona regeneracja serwisowa pod komputerem,
- profesjonalne czyszczenie wymontowanego filtra,
- wymiana wkładu w ostateczności, gdy jest pęknięty, stopiony albo nasycony popiołem po dużym przebiegu.
Którą drogę wybrać, zależy oczywiście od stopnia i przyczyny zapchania.
* Pamiętaj, że krótkie, wolne przejazdy (np. po mieście) nie pozwalają spalinom osiągnąć potrzebnej temperatury, więc regeneracja się nie kończy, a sadza narasta. Dlatego recepta na jazdę regeneracyjną jest prosta: droga ekspresowa lub trasa, prędkość w granicach 80 – 100 km/h, obroty w okolicy 2200 – 2800 obr/min, przez 20 – 30 minut i oczywiście – bez gaszenia silnika w połowie procedury.
Jak o niego dbać? Profilaktyka plus metody czyszczenia i regeneracji filtrów DPF.
Najlepszy DPF to taki, o którym w ogóle nie musisz myśleć, a żeby taki był – pamiętaj o następujących czynnościach:
- regularnie wybieraj się w dłuższą trasę,
- lej olej o właściwej specyfikacji,
- tankuj dobrej jakości paliwo,
- pilnuj drożności EGR i sprawności czujników,
- nie gaś silnika w trakcie aktywnej regeneracji,
- reaguj na kontrolkę od razu, zamiast ją ignorować.
A gdy na profilaktykę jest już za późno – postaw na czyszczenie serwisowe, którego skuteczność zależy przede wszystkim od stanu wkładu. Dostępne metody to:
- Hydrodynamiczna – wymontowany filtr płucze się detergentem alkalicznym pod ciśnieniem, a potem spłukuje i suszy.
- Termiczna – osady wypala się w wysokiej temperaturze, w kontrolowanej atmosferze pieca.
- Ultradźwiękowa – filtr trafia do kąpieli, w której osady rozbijają ultradźwięki.
Auto wpadło w tryb awaryjny i ledwo jedzie?
Każdy kilometr z mocno zapchanym DPF-em to prosta droga do drogiej awarii turbiny albo silnika. Jeśli wpadłeś w tryb awaryjny z dala od domu lub auto w ogóle odmówiło dalszej jazdy – zadzwoń, a my bezpiecznie odholujemy Twojego diesla na lawecie do warsztatu, który wyczyści filtr i sprawdzi przyczynę.